"Artysta-skandalista"?

Podczas posiedzenia Towarzystwa Przyjaciół Oleśnicy i promocji książki "Historia i Zabytki Oleśnicy. Przewodnik". autorstwa A.P. Szachnowskiego (tekst) i Z. Podurgiela (zdjęcia i rysunki) jako ostatni wystąpił Z. Podurgiel i w ostrych słowach wyraził swoją dezaprobatę dla trwającego od kilku lat bezprawnego naruszania praw autorskich do jego rysunków oraz zdjęć. W związku z tym, że pretensje skierował do burmistrza J. Bronsia i Urzędu Miejskiego - sprawa nabrała charakteru lokalnego skandalu. Gazety oleśnickie (Panorama Oleśnicka i Oleśniczanin) bezstronnie opisały to zdarzenie w wydaniach z 28.04.06, dając na pierwszej stronie zdjęcie Z. Podurgiela z tytułami Artysta Skandalista i Skandalista czy ofiara?

Znam prawie wszystkie prace Z. Podurgiela (są na tej stronie), skrzętnie zbieram ulotki wyborcze oraz wszelkie opracowania UM (ze względu na liczne błędy w tekstach o historii miasta i w przedstawianiu herbów miasta) i dlatego mogę wesprzeć zdjęciami i skanami zarzuty autora.

1. Zdjęcie na ulotce wyborczej J. Bronsia


Ze zbiorów Z. Podurgiela.

2. Zdjęcia na tytułowej stronie wydawnictwa UM

Strona tytułowa Informatora
Jedno ze zdjęć Z. Podurgiela użyte w tym Informatorze

3. Rysunek Ratusza i manipulacje przy nim

Rysunek wykonany przez Z. Podurgiela z autorskim podpisem
Powiększony podpis i usunięta wraz z nim część rysunku

Tę wyodrębnioną część rysunku umieszczono na:


Niewyraźne zdjęcie płytki umieszczonej w szklannej witrynie,
w sekretariacie pewnej wojskowej instytucji.

Uwaga: Z tyłu znajdował sie napis:

Oleśnica - miasto w dobrym stylu

kliknij aby powiększyć
 
?
Tu znajdzie się zdjęcie (skan) torby, na której umieszczono rysunek autorstwa
Z. Podurgiela
   

I jak to zwykle w takich przypadkach bywa - nikt nie stanął w obronie Z. Podurgiela. Natomiast w obawie przed gniewem burmistrza - zaatakowano autora wystąpienia.

Inna instytucja, która także wykorzystała w swoich materiałach zdjęcia Z. Podurgiela - niedawno (na pisemne żądanie) zapłaciła za to autorowi. Może podobnie postąpi burmistrz i UM. Artyści wszak nie mają pensji i żyją z tego co im zapłacą za wytwory Ich pracy. Dzisiaj już nikt w Oleśnicy nie ukradnie zdjęcia Z. Podurgiela, ale i autor nie dostanie (jak i wcześniej) żadnego zamówienia z UM (chyba że nastąpi zmiana na stanowisku burmistrza).

Cieszę się, że autor zamierza skierować sprawę do sądu. Najpewniej w ślad za Z. Podurgielem pojdą i inni, których pracę ukradziono i zamieszczono w różnych wydawnictwach "Oleśnica - miasto bez stylu".