Bzdury historyczne i ponowne użycie błędnego herbu miasta
23 02.2007 r.

Dzisiaj mija dwa lata od daty świętowania 750 - lecia lokacji Oleśnicy ). Wówczas jedynym miejscem gdzie o tym fakcie uroczyście mówiono - była sala posiedzeń Rady Miasta. Referat wygłosił historyk dr Stanisław Rosik. Także burmistrz Oleśnicy nie omieszkał wykazać się swoją wiedzą historyczną.

I co powiedział burmistrz (cytując zapis z: http://files.olesnica.pl/protokol_27_2005.pdf str. 9) ?

Napisano w sprawozdaniu
powinno być
"... książęta Wintenberskie..."
książęta Wirtemberscy
"... książęta Pruszwicy ..."
książęta Brunszwiccy
"... władanie Oleśnicą skończyło się w 1884 r."
Po 1808 r. (nowa ordynacja miejska) miasto zostaje uwolnione od patrymonialnej zależności od książąt oleśnickich.
"Niestety o tej ostatniej dynastii nie wiele dobrego powiedzeć można."
Niewiele wiem o okresie panowania książąt brunszwicko-oleśnickich i dlatego nic nie mam do powiedzenia (tak powinien powiedzieć burmistrz).
"... władali miastem ..."
Miastem rządził burmistrz, ale do 1914 r mieli wpływ na zarządzanie.
" ... od 1923 ..."
Od 1926 r
"... za 63 kopy został Miedzybórz kupiony..."
Kupiono za 63 000 talarów. A to jest ogromna różnica.

Nawet jeśli dwa pierwsze błędy pochodzą od "maszynistki" - to ktoś powinien przeczytać tekst przed umieszczeniem go w internecie. Ten tekst czytają wszyscy, których interesuje przebieg obchodów rocznic lokacji miast i zapewne internauci sądzą, że oleśniczanie nie mają pojęcia o swojej historii.

Pomimo tego, że ukazała się nowa monografia Oleśnicy - w dalszym ciągu na stronie www UM figuruje błędna historia miasta. Kiedy to się skończy? Czy w Oleśnicy brakuje publikujących nauczycieli historii ? Czy tak trudno znaleźć kogoś, kto potrafiłby chociażby przepisać z rzetelnych źródeł 10 zdań o historii miasta bez zrobienia kilku błędów?

Dlaczego w najnowszej mapie Oleśnicy, wydanej przez firmę Remedium, przy współpracy z UM - historia miasta to stek bzdur? Kto podał takie informacje firmie wydawniczej? Kto sprawdził tekst? Dlaczego to wszystko "wisi" władzom miasta?

Dostałem pismo z UM na papierze firmowym, w sprawie podatku od nieruchomości. Na papierze firmowym dotyczącym zwykłych spraw, zamiast herbu "uproszczonego" (jak go błednie nazwano w UM Oleśnicy) znajduje się herb uroczysty. Co jest przesadą i błędem w projektowaniu papierów firmowych. I jak zwykle - herb miasta jest błędny - nie ma na nim krzyża. Władzom Oleśnicy to nie przeszkadza, że na papierze firmowym UM jest błędny herb. Gdyby mieli firmę prywatną - wówczas nie dopuściliby do tego, żeby w logo własnej firmy był jakiś błąd. Ale odwieczny, historyczny symbol identyfikcji miasta ich nie interesuje. Może być byle jaki.

Pojawiła się nowa wersja strony internetowej miasta - i tam także herb Oleśnicy jest błędnie przygotowany do umieszczenia na stronie www (biały podkład powinien zostać wycięty, ale kto wie, gdzie jest podkład a gdzie biały kolor labrów?).

Napisałem skargę do Wojewody Dolnośląskiego w sprawie błędów w herbie Olesnicy, ale nie mogę podobnego pisma napisać w sprawie bzdur w historii miasta. Myśłałem, że nastanie nowy burmistrz i wszystko się zmieni, że mieszkańcy Oleśnicy będą wysłuchiwani, że nasza opinia będzie sie liczyła, że powstanie oleśnickie społeczeństwo obywatelskie. Niestety, na to trzeba będzie czekać kolejne 4 lata. Zamiast pisać o nowych faktach z historii miasta, będę zajmował się krytyką niezrozumiałych poczynań jej władz. I dlatego ta strona kolejne 4 lata będzie w podziemiu.