Gdzie zrobiono to zdjęcie?

Przez dłuższy czas szukałem miejsca wykonania poniższego zdjęcia księżniczki Cecylii i następcy tronu Fryderyka Wilhelma. Oboje w mundurach - czyli zmierzali na jakąś wojskowa paradę odbywającą się w okresie noszenia płaszczy (jesień, wiosna, ale podobna pogoda była 13 stycznia 1910 r.). Obok z lewej dowódca Regimentu Dragonów nr 8, czyli udawali się do tego regimentu. Dlatego otoczenia szukałem w okolicach koszar. Niestety, nie znalazłem.

Dopiero Marek Górnicki naprowadził mnie na właściwy trop. Okazało się, że jest to miejsce przed Kościołem zamkowym i bramą pałacu. Czyli zdjęcie zostało zrobione po wyjściu pary książęcej z Kościoła zamkowego. Mogli też wyjść z zamku i ustawić się do zdjęcia lub formowali kolumnę do wyruszenia.

Dzisiaj już trudno zidentyfikować podobieństwo szczegółów. Na wykonanym zdjęciu widać większą i mniejszą bramę, ale już po przebudowie. Zdjęcie to zostało zrobione z innego miejsca niż zdjęcie analizowane. Powtórzyć go nie mogłem, gdyż mój "cyfrak" uległ uszkodzeniu. Ale jak sądzę, kolejne zdjęcie należałoby zrobić z kierunków zbliżonych do pokazanego strzałką. Wówczas pojawiłaby się zbieżność miejsc otoczonych czerwoną elipsą.

Ciekawa informacja o podwórku tego domu:

Nasza fontanna. Panorama Oleśnicka nr 89 z 08.11.2002

Wyremontujemy nasze podwórko, a w środku zrobimy fontannę... Czy to tylko mrzonki?

Podwórko przy placu Książąt Śląskich do niedawna było bardzo wstydliwym miejscem. Choć znajdowało się o krok od pięknej bazyliki, pośród zabytkowych kamieniczek, to straszyło swoim wyglądem. Wielkie wrota od strony placu, zamiast na podwórko, prowadziły do murowanego garażu. A samo podwórko było pokrytym ziemią klepiskiem. Jedynym funkcjonalnym elementem był tu stalowy trzepak.
Dzisiaj oleśniczanie nie poznają tego miejsca. Zakład Budynków Komunalnych zlecił wykonanie projektu jego zagospodarowania. Projekt został uzgodniony z konserwatorem zabytków, bo plac Książąt Śląskich to obszar objęty ścisłą ochroną konserwatorską.
Pracownicy Zakładu Ogólnobudowlanego Henryka Grabowskiego z Bierutowa rozebrali garaż i przybudówkę gospodarczą. Dzięki temu podwórko zostało odsłonięte dla przechodniów. Wyremontowano ogrodzenie, ustawiono dwie ławki, kamienne donice i stylową lampę. Część nawierzchni wyłożono kostką granitową pochodzącą z Rynku, a na części zachowano zabytkowe kamienie brukowe. Jest też całkiem nowy i bardzo oryginalny element. Mieszkający po sąsiedzku Tadeusz Vranic zaprojektował i wykonał fontannę. Woda spływa w niej po wielkich kwiatach. Mieszkańcy muszą teraz zadbać, by ich podwórko nie zostało zdewastowane, by niebagatelny wydatek na prace budowlano-remontowe - 59.524 zł - nie został zmarnowany..... (KAD)