Kolejne osuszanie oleśnickiej kaponiery
04.11.2014 r.

Kaponiera z barbakanu zamku oleśnickiego jest jedynym takim zabytkiem obronnym w Polsce. Powinna być zadbana, konserwowana i dostępna dla turystów. Niestety, jest od 1945 r. zalana wodą na wysokość ok. 40-100 cm, zasypana częściowo piachem, kamieniami, cegłami, kamiennymi elementami konstrukcyjnymi i zwykłymi śmieciami. Nie ma pieniędzy na osuszenie kaponiery, znalezienie źródła zalewania, usunięcia piachu, wykonania konserwacji i stworzenia warunków do zwiedzania. Musi to zrobić jakaś firma i uzyskać duże finansowanie, może w ramach poważnego remontu zamku. Obecnie, w ramach skromnych możliwości, trwają próby osuszenia i poszukiwania źródeł zalewania. Dobrym duchem tego działania jest prezes MGK Waldemar Zarębski, radny Wiesław Piechówka przy współdziałaniu z dyr. CKiW OHP Jowitą Tomaszewską. Raz już (3 lata temu) kaponiera została po raz pierwszy odwodniona.

W dniu dzisiejszym (4 listopad 2014 r.) po raz drugi przystępiono do odwadniania. Tym razem wykorzystano specjalny samochód firmy WUKO, który robi to w kilka godzin (poprzednim razem odwadnianie trwało 3 dni) i bez obaw o podtrucie pracowników dwutlenkiem węgla (sam tego doświadczyłem).


Do osuszania wykorzystano samochód firmy WUKO. Stoi przed wejściem do kaponiery


Trwa wyciąganie wody z piwnic i wlewanie do studzienki kanalizacyjnej


Po 2-ch godzinach można było wejść w wysokim gumowym obuwiu do kaponiery.


Pracownicy MGK podczas pracy w obecności prezesa MGK

To był pierwszy dzień pracy. Jutro pokażę dalsze zdjęcia z kolejnego wejścia.

Dodano 5.11.2014 r.
Wczoraj wypompowano całkowice wodę z kaponiery, jednocześnie udało się ustalić miejsce skąd wpływala woda. Dzisiaj po wejściu widać było, że poziom wody ponownie wzrósł i niedługo osiągnie stan poprzedni. Ważną informacją jest zidentyfikowanie miejsca wpływania wody - może uda się temu przeciwdziałać, chociaż to będzie wymagało oficjalnego działania poprzez Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. A to potrwa, czy WKZ znajdzie pieniądze?

Nie wiadomo ile jeszcze zim wytrzymają mury kaponiery stojące w wodzie i czy mrozy je nie rozsadzą. Czy nadejdzie taki moment, że kaponiera będzie w stanie grożącym zawaleniem i tym samym Pałac Wdów?

Dodano 6.11.2014 r.
Dzisiaj Wiesław Piechówka razem z osobą posiadająca miernik do wykrywania metali (rur) wszedł do kaponiery i udało się wykryć, że woda wnika z małowidocznej rury metalowej prowadzącej z zewnątrz pałacu. Przebieg tej rury poza pałacem będzie prawdopodobnie znany i dopływ wody zostanie odcięty. To może znacznie uprościć problemy związane z doprowadzeniem kaponiery do stanu niepowodującego dalsze zniszczenia. Byłby to wielki sukces.