Średniowieczna kula armatnia

Oleśnica oraz zamek były kilkakrotnie zdobywane w okresie m.in. średniowiecza. Podczas tych zdarzeń mogła być wykorzystywana artyleria zarówno miejska (zamkowa) jak i wojsk atakujących. Ślady użycia artylerii były widoczne podczas wykopalisk, gdy odnajdowano kule armatnie. Kule armatnie (pełne, bez ładunku wybuchowego) najczęściej można odnaleźć pod murami miejskimi lub zamkowymi oraz jako niedoloty - w fosach.

Pierwszych znalezisk dokonano przy okazji remontów muru przy ul. Wałowej (lata siedemdziesiąte), gdzie odnaleziono dwie kule. Zostały one wmurowane w mur (od strony wewnętrznej - miało to jakieś uzasadnienie. Może prozaiczne - aby były "na widoku" - ochrona przed zbieraczami). W literaturze brak jest informacji na temat tego znaleziska.

Obecnie (lipiec 2005) podczas poszukiwań kierowanych przez Pana Edwarda Drużyłowskiego z Pracowni Archeologiczno - Konserwatorskiej z Wrocławia - udało się dokonać podobnego "artyleryjskiego" znaleziska. W wykopie mającym ocenić miejsce rozmieszczenia fosy (zdjęcie poniżej)

Udało się odnaleźć kulę armatnią.


Pan Edward Drużyłowski ogląda swoją zdobycz
.


I kula armatnia w powiększeniu.

Po pomiarach okazało się, że posiada ona średnicę ok 80 mm i masę ok. 2,3 kg (rdza musiała "zjeść" ok. 0,1 kg). Czyli była strzelana z popularnej "6-cio funtówki" zwanej oktawą Z czasem uda się zdobyć zdjęcie (rysunek) armaty tego kalibru. Z porównania okazało się, że kula ta jest zbliżona wymiarowo do kul znajdujących się w niedalekiej odległości od tego znaleziska - pod murami miejskimi. Czyli kule mogą pochodzić z tego samego szturmu (obrony) miasta.

Literatura:
Sondażowe badania archeologiczno-architektoniczne niezbędne do realizacji projektu zagospodarowania terenu podzamcza w Oleśnicy (VI-VII 2005). Pracownia Archeologiczno-Konserwatorska. Wyk. Edward Drużyłowski, Czesław Lasota, Andrzej Legendziewicz, Marek Nienałtowski. Wrocław 2005.