Dinozaur - symbolem Oleśnicy? Dlaczego nie mamy rozpoznawalnego symbolu miasta?

Przez długi czas zastanawiałem się dlaczego na tytułowej stronie mapy Oleśnicy (wyd. Studio Wydawnicze Plan) - na pierwszym planie i na tle wizerunku Bramy wrocławskiej - znajduje się zdjęcie rzeźby przedstawiającej jakiegoś "przedpotopowego gada" (i jak zwykle herb miasta z błędem). Sądziłem, że skoro zdjęcia dostarczył UM - jest to jakiś symbol Oleśnicy. I tak będzie sądzić każdy turysta oglądający tę mapę. Przez dłuższy czas nikogo nie pytałem o ten symbol, aby się nie ośmieszyć. Bo jakże to - piszę o historii Oleśnicy i nie znam jego symboli? Dopiero konsultacja Pana Zbigniewa Podurgiela rozwiązała zagadkę. Okazało się, że nie jest to nowy symbol miasta lecz rzeźba z placu zabaw wykonana przez Pana Zbigniewa. Dlaczego właśnie ją uhonorowano umieszczeniem na planie miasta? Czy to oznacza, że w Oleśnicy istnieje program kreowania symboli identyfikujących miasto i właśnie dinozaura wybrano do tego celu?

Dlaczego nie mamy żadnego symbolu łatwo rozpoznawalnego, który turystom kojarzyłby się z Oleśnicą i byłby szeroko propagowany we wszystkich materiałach promocyjnych?

Można jako przykład budowania symboli podać Namysłów. Burmistrz Namysłowa zamówił u oleśnickiego artysty Zbigniewa Podurgiela rzeźbę rycerza. Stanęła ona przy zabytkowej bramie miejskiej i w krótkim czasie trafiła na widokówki i do książki opisującej miasto. Większość ludzi odwiedzających Namysłów sądzi, ze jest to stara rzeźba rycerza i stanowi symbol miasta. Przy nim fotografują się wycieczki i turyści odwiedzający miasto.

Proponuję, aby jednym z historycznych symboli Oleśnicy była postać księcia Konrada I lub Jana Podiebrada. Powinien zostać wyrzeźbiony przez oleśnickiego artystę i stanąć w punkcie często odwiedzanym przez turystów.

W trakcie dyskusji w byłej Galerii - Pani Danuta Obrębska -Kubik propopnowała, aby takim symblem stał się lew z wieży zamku, trzymający w łapach herb (znajdował się w katalogu do pierwszej wystawy "Co słychać w pracowni"). Także wysuwała propozycję, aby był nim zegar słoneczny z Bazyliki (czytelnik strony napisał, że pokazywano go ostatnio w czasopiśmie Focus, czyli coś w sobie ma).