Wiersze o tęsknocie za miastem dzieciństwa i rodziną

Chociaż jest to strona historyczna - chciałbym czytelnikom przedstawić nieco szczególnej poezji. Jej przesłanie jest zawsze aktualne - tęsknota emigranta za miastem swojej młodości i rodziną. Autorką ich jest Barbara Ewa Kobos-Kamińska, pedagog, tłumaczka, poetka. Mieszka w Lund, starym uniwersyteckim mieście w Skanii, w południowo-zachodniej Szwecji. Przedtem przez 19 lat mieszkała w Oleśnicy.

Strony tytułowe tomików poezji wydanych w Szwecji.

   
Więcej o autorce, jej osiągnięciach poetyckich i przekładach na Jej stronie internetowej

Niektóre strofy

O lipie w ogrodzie
Za Bramą


Moje drzewo ma kilka obliczy.
Wiosną, radosne, prosi o narodziny.
Latem nuci melodie do słońca.
Jesienią wylewa łzy,
jakby kończyło się życie.
Zimą stoi z oszronionymi gałęziami,
ozdobione gwiazdami nocy.


1969

 
Uwaga autora strony: Za Bramą to powojenna nazwa odcinka obecnej ulicy Wrocławskiej.  
 

Nokturn


Zagraj mi wietrze melodię
na konarach i gałęziach,
a ja
zaproszę smutne twarze
skryte w szuwarach
na koncert szeleszczących liści.

Zmierzchem jesiennym,
gdy dni umykają
a słowa tracą sens,
wsłuchają się
w nokturn szumiącej lipy.


1974

   

Powracanie


Bielą owinięte drzewa
oczekują wiosny,
miasto dzieciństwa
wynurza się ze snu,
zburzone ściany domu,
z których czerpię ciszę,
inni w pamięci,
ich głosy powracają.

Wiatr mierzwi moje włosy,
bym wyszła z cienia,
nie szeptała po kątach,
lecz poszła wzdłuż rzeki,
jak moja niebieska wstążka,
by odnaleźć łódkę,
ślad zabaw dzieciństwa.


1986

 
   
 

W bezdźwięcznym uśmiechu


Cienie drzew wychylone zza płotu,
pajęczyna na starych konarach,
suche liście szeleszczą nutą zimy,
dzień odchodzi w bezdźwięcznym uśmiechu.

Ślad zachodzącego słońca
zakreślam w pamięci.


1994

   

Gdy powracam

Wspomnieniom Mamy

To się dzieje gdy powracam
co kilka lat w tamte strony
wszystko co zapamiętałam
tak bardzo przemienione.

Widzę kręte poręcze schodów
w naszym starym domu
słyszę wygrywany
taniec dla bezsennych.

Czuję puls niepokoju
w alei do kamieni
wspominam przedostatnie
pożegnanie.

Proszę świat o wspomnienia
choć je przykrywają powieki
wszystko zda się dalekie
powoli dotykam kamień.

lipiec 2003

 
   
 

Gawędziarz mojego dzieciństwa

Tak, jak drzewo trwa w nieładzie przyrody,
tak człowiek zmaga się z życiem.

Z kraju do kraju przebijał się w lęku

Przedzierał się przez targany świat

Wyłaniał się z tłumu by trwać nieskończenie.

Mój Ojciec

Mam w oczach obraz gdy na mnie czekał

Niewielki - dla mnie największy -

Stał w szeroko otwartych drzwiach

W twarzy tkwiła nie zdjęta trwoga


Mówił bezustannie

Skarżył się żartobliwie

Zbierał myśli

Zmagał z samotnością

 

Zamyślony zasiadał w fotelu

Z tęsknotą w głosie,

Wciągał mnie do wspomnień

Gawędziarz mojego dzieciństwa

 

Między rozmową a ciszą

W mojej pamięci trwała

Nasza rodzinna przystań...

Mój kamienny smutek.

 

  24 lipca 2005

 

 

Tamte wspomnienia

Dedykuję Mojemu Ojcu

W obrazie moich wspomnień
widzę skrawek ziemi
pod niebem ciężkim chmurami -
niewielkie miasto nad rzeką.

Jakbym tam właśnie przyszła...

Przestawiam słowa, każde w inną stronę
dla uchwycenia tropu, wątku,
by z myśli próbować spisać
moje tam dzieciństwo,
moje tam życie.

... i tam zastała:

Tamte zaułki, kamienne ulice,
mój rodzinny dom Za Bramą,
tamte myśli, fascynacje, rozterki,
tamte epizody na miarę wydarzeń.

Jakbym tam zmagała się z wiatrem...

Przez uchylone tamte okna, drzwi
widzę tamte lipy poprzetykane słońcem
i pajęczynę rozpiętą na sieci gałązek,
wietrznie i mżysto zapadający tamten wieczór,
gdy jesień mgłą wkradła się do tamtego ogrodu.

... i z życiem.

Gdy we śnie dzieckiem przywołują mnie
dawne głosy z tamtego podwórka,
przychodzą tamte, na jawie zatarte,
twarze z nieodłącznym uśmiechem.

Jakby tłem mojego życia było oddalenie...

To ukryte we mnie tamto istnienie,
nie zjawia się z wymowności słów,
pozostaje ucieczką w przeszłość
moich zamkniętych wspomnień.


W innym domu,
na innej ulicy innego miasta,
w innym kraju,
zza innego okna dosięga mnie
inna jesień.

wrzesień 2004

 

Można mieć nadzieję, że Barbara Ewa Kobos-Kamińska trafi poprzez te wiersze i przekłady do skarbnicy kultury oleśnickiej.

W zorganizowanej 8 czerwca 2009 r w Oleśnicy wystawie "Ślady. wspomnienia ." poświęcone pamiątkom kultury żydowskiej w powiecie oleśnickim, towarzyszyło również skromne wydawnictwo zatytułowane "W trwałości niezapomnienia" zawierające wiersze związane z Holokaustem, autorstwa Barbary Kobos Kamińskiej, wydane przez PCEiK , zaprojektowane przez D. Obrębską - Kubik.

Teksty Barbary Kobos Kamińskiej zamieszczone w Zwojach :


Wiersze autorki na innych polskich stronach www.

http://www.poezja.exe.pl/

http://liberum.prv.pl/

http://miasto2000.w.interia.pl/