Ciąg dalszy ignorancji herbowej na stronie UM Oleśnicy
26.07.2008 r.

Przypomnę, że na sesji Rady Miejskiej w dniu 28 kwietnia 2006 samorząd przyjął uchwałę w sprawie m.in. herbu Oleśnicy. Całość działań władz miasta dążących do przyjęcia tej uchwały należy uznać za kuriozalną. Napisałem o tym na stronie Napisałem też co zrobiłem, aby ta uchwała została zakwestionowana przez Wojewodę Dolnośląskiego. Niestety burmistrz Oleśnicy zamiast poprawić uchwałę i zlecić artyście-heraldykowi narysowanie herbu, wolał wykorzystać przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym wybieg formalny, który spowodował, że uchwała pozostała niezmieniona. Mamy więc ignorancką uchwałę i błędny herb Oleśnicy. Herb ten i cała uchwała przynosi wstyd Oleśnicy. Ale burmistrzowi to nie przeszkadza.

Pomimo przyjęcia uchwały - mało kto z oleśniczan ją zna. W dziale uchwał BIP trudno na nią natrafić. Dlatego umieściłem ją, dla celów analizy, w różnych miejscach na tej stronie, chociaż jest to zabronione (napisano na stronie UM: Kopiowanie elementów witryny zabronione - żeby nie można było napisać krytycznych opinii?). W innych miastach uchwała trafia, po zatwierdzeniu, na stronę UM do działu Symbole miasta. W Oleśnicy tak się jednak nie stało. Strona www UM Olesnicy jest jedną z nielicznych stron miejskich, na której nie pokazano symboli miejskich ! ! !

Ale dziennikarze, publicyści, autorzy stron internetowych, zbieracze herbów i inni, zapewne piszą do UM Oleśnicy z prośbą o przysłanie herbu. Dlatego rzeczniczka burmistrza została zmuszona sytucją do pokazania herbu w dziale Biuro Prasowe. Czyli herb miasta będzie dostępny dla prasy. Dalej nie będzie dostępny dla mieszkańców Oleśnicy. Jest to żałosne ! ! !

Heraldyka Oleśnicy
Tak w odsłonie Materiały dla mediów nazwano pododsłonę poświęconą herbom oleśnickim. Ten tytuł każe sądzić, że w nim pojawi się Nauka o herbie Oleśnicy, gdyż heraldyka to nauka o herbach. Niestety, rzeczniczka burmistrza stosując tę nazwę, nie zechciała się skonsultować z kimś, kto ma pojęcie o heraldyce. Bowiem w tej odsłonie nie ma żadnej nauki - są tylko 3 pliki z ilustracjami (zobacz poniżej - skan ze strony UM). I ich przedstawienie wskazuje, że są one bardzo dalekie od heraldyki jako nauki.

 

Ilustracja 1
Po kliknięciu na pierwszą ikonkę pojawia się bardzo tajemnicza ilustracja. Nie jest ona dołączona do uchwały przedstawionej na stronie UM. Z podpisu wynika, że ilustracja stanowi " załącznik nr 1 do Uchwały Rady Miasta z 28 kwietnia 2008 roku." (chyba 2006 r.?).

Teraz rozumiem dlaczego nie dołączono tej ilustracji do uchwały. Jest ona bowiem wykonana przez osobę nie mająca żadnego pojęcia o herbach, uchwale i przygotowaniu herbów do druku (podobny dokument dostarcza się drukarni, mającej drukować herby).


Kliknij, aby powiększyć.

Popatrzmy chociażby na kolor tarczy w obu postaciach herbów - każdy zauważy, że one różnią się znacznie. Natomiast obok, w prostokąciku, znajduje się informacja, z której wynika, że kolory obu tarcz powinny być jednakowe. Pokazałem tę ilustrację szefowi dużej drukarni, z kilkunastoletnim doświadczeniem. Wspólnie z grafikiem komputerowym po ASP orzekli, że nigdy nie przyjeliby do druku herbów, w postaci jak na przygotowanej dokumentacji.

Zobaczmy dokładniej:

Na opisie z prawej pokazano w prostokąciku (w układzie CMYK, RGB i PANTONE) jaki skład ma mieć np. kolor wypełnienia korony i wstęgi z napisem św. Ioevan. Natomiast każdy zauważy, że oba te kolory w wymienionych elementach herbów różnią się od siebie.I nie wiadomo czy mają kolor pokazany w prostokąciku. Podobnie jest z kolorem labrów (tkanina powiewająca obok tarczy), które mają całkiem inny kolor niż wymagany. Świadczy to o tym, że rysunki w Uchwale są równie niedorzeczne jak cała Uchwła.

Na powyższym rysunku pokazałem kolor wstęgi w trzech herbach umieszczonych w dziale Heraldyka Oleśnicy. Różnią się one. Może to wynikać częsciowo ze zmian kolorów, spowodowanych przejściem z CMYK na RGB, pdf na jpg itd. (i odwrotnie) oraz zastosowaniu koloru złotego zamiast żółtego. Jednak w największym stopniu jest to wynik nieznajomości herbu Oleśnicy i "ABC małego heraldyka". I takie herby trafiają do dziennikarzy?

Najciekawsze jest to, że w najnowszym pisemku UM "Oleśnica miasto wież i róż." (czerwiec 2008) przedstawiono herb z innymi kolorami, szczególnie labrów, niż zatwierdzone uchwałą Rady Miasta. Także ten herb różni się od tych wiszących przed wejściem do Ratusza i UM. Czy każdy może zmieniać zatwierdzone (chociaż bezmyślnie) kolory? Po co rzeczniczka burmistrza publikuje materiały dla prasy, skoro nawet prasa pracująca na rzecz UM ich nie uwzględnia?

Gdyby powyższe zdarzyło w firmie dbającej o image - ktoś za zamianę kolorów logo poleciałby na bruk. W Oleśnicy nikt nie ma pojęcia o zatwierdzonym herbie i burmistrzowi takie zmiany nie przeszkadzają, bowiem burmistrz lekceważy historię miasta.

Ilustracja 2
Czy można jakiemuś dziennikarzowi wtykać herb Oleśnicy, w którym kolor czerwony tarczy jest zaśmiecony szumami w kolorze czarnym. Czy tak brudny herb (i z innymi błędami) ma być reklamą naszego miasta?

Pani rzecznik! Poniżej znajdują się linki do stron miast, z których powinno się brać przykład przy eksponowaniu symboli miejskich: