Szacunek dla zmarłych, poszanowanie miejsc, gdzie pochowano ludzkie szczątki, to podstawowy kanon chrześcijańskiej tradycji.

Na http://www.olesnica.nienaltowski.net/Ziomkostwo.htm umieściłem apel do byłych mieszkańców Oels o współpracę przy opracowywaniu historii Oels/Oleśnicy. Ponadto wysłałem listy do biur ziomkostw mieszkańców Oels. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Zastanawiałem się dlaczego. Uzyskałem informację od innych osób, że jest to najpewniej wynik żalu do obecnych mieszkańców Oleśnicy za zniszczenie cmentarzy niemieckich. Że tak mogło być, wynika z doświadczeń innych miast. Zauważono radykalną zmianę stosunku byłych mieszkańców do obecnych po wybudowaniu na zniszczonych cmentarzach - pomnika, ewentualnie odtworzeniu jednego z grobów lub wybudowaniu lapidarium. Kiedyś niszczenie wszystkiego co niemieckie było częściowo zrozumiałe poprzez pryzmat wojny. Dzisiaj nie zapominając o okropnościach wojny należy oznaczyć miejsca byłych cmentarzy, wyrazić szacunek dla zmarłych i uszanować miejsce wiecznego spoczynku. Podobnie jak to ma miejsce na istniejących polskich cmentarzach oleśnickich. Można to uczynić w różnorodny sposób. Najbliższy tego przykład znajduje się w Bystrem i w Bierutowie.

Cmentarz niemiecki - Friedhof czyli miejsce pokoju i pojednania.

Tzw. stary cmentarz (Alter Friedhof) przy obecnej ul. Wojska Polskiego powstał ok. 1821-1823. Po jego zapełnieniu (prawdopodobnie w III kwartale XIX w. ) utworzono po drugiej stronie ulicy tzw. nowy cmentarz (Neuer Friedhof) na powierzchni ok. 3,2 ha. Przed nim (Rys. 1 w powiększeniu) znajdował się pomnik Friedensdenkmal, który został wybudowany w 1899 r. Wejście na cmentarz odbywało się przez dużą murowaną bramę. Ogrodzenie cmentarza stanowiła konstrukcja w postaci kutych metalowych prętów. Obok cmentarza znajdował się niezabudowany obszar zapewne przygotowany na przyszłą jego rozbudowę. Budownictwo mieszkaniowe rozwijało się wzdłuż ob. ul. Klonowej.


Rys.1. Z planu Pharusa 1928 r.

W październiku 1939 r. rozpoczęto na starym cmentarzu chować żołnierzy niemieckich poległych na wojnie (najprawdopodobniej w Polsce). Powstał sektor wojskowy cmentarza. W końcu wojny, na początku części przygotowanej na nowy cmentarz rozpoczęto chować jeńców włoskich i francuskich (gdzie chowano jeńców innych narodowości?). Wg innych osób jeńców włoskich takze chowano na starym cmentarzu. W latach 1946-1950 rozpczęto z różnych miejsc pochówku ekshumację czerwonoarmistów i chować ich w miejscu przeznaczonym na nowy cmentarz (Rys. 2).

W końcu lat 50-tych do Oleśnicy przyjechała włoska ekipa wyposażona w duże czarne samochody i rozpczęła ekshumację żołnierzy. Trupi odór oraz środków dezynfekcyjnych czuć było w całej okolicy. Zwłoki wkładano do czarnych worków i umieszczano w szczelnych ciężarówkach (wg informacji Panów: Ryszarda Dibelki i Romualda Krajewskiego - dziekuję!). Podobno informacje z tym związane znajdują się w UM. Powinny zostać opracowane przez historyków.


Rys. 2 Z tajnej mapy radzieckiej Powiększ

Nie wiadomo na którym z dwóch cmentarzy i do kiedy chowano niemieckich mieszkańców miasta po 1945 r. Kiedy i gdzie rozpoczęto chować nowych mieszkańców Oleśnicy - Polaków? Te informacje zapewne są znane i powinny także stać się obiektem zainteresowania historyków. Wg [1] ostatnie pochówki odbyły się na początku lat pięćdziesiątych. Z czasem tzw. nowy cmentarz niemiecki przestał spełniać swoją rolę. Na początku lat sześćdziesiątych został administracyjnie zamkniety i stał się obiektem dewastacji. Bramę rozebrano a ogrodzenie metalowe prędko znalazło się na różnych działkach. Na małym niewyraźnym zdjęciu z 1962 r. zamieszczonym w Oelser Heimatblatt widać jeszcze zarośnięte resztki cmentarza. Pomniki nagrobne z obu części cmentarza niemieckiego zaczęły być używane do różnych budowlanych celów na terenie miasta. 17.09.1966 decyzją Miejskiej Rady Narodowej cmentarz uległ likwidacji [1]. W 1969 r. tzw. nowy cmentarz niemiecki zaczęto przekształcać w park.

Natomiast miejsce przeznaczone na rozbudowę niemieckiego cmentarza stało się polskim cmentarzem komunalnym. Pokazano to na mapie z ok. 2000 r. (Rys. 3). A na mapie późniejszej (Rys. 4) zaznaczono dawny cmentarz niemiecki już jako park z boiskiem. Tylko niekiedy na święto zmarłych ktoś zapalał świeczki na jego miejscu.

Rys.3 Cmentarze z okresu ok. 2000 r.
Z mapy: Wydawnictwo Kartograficzne Azymut

Rys. 4 Cmentarze z ok. 2004.
Z mapy: Studio Wydawnicze Plan.

Obecnie dowiadujemy się, że władze miasta zamierzają na miejscu cmentarza, nad istniejącymi wciąż trumnami wybudować park z boiskami. Na nich dzieci będą biegać, kopać piłkę i wyrażać swoją radość. Gdyby podobna sytuacja zdarzyła się na Litwie lub Ukrainie na byłym cmentarzu polskim - byłby to powód do zrozumiałych protestów. Natomiast podobna sytuacja w Polsce nie jest uznawana za naganną. Chociaż zdarzają się w Oleśnicy protesty pojedynczych osób.

Z punktu widzenia prawa - cmentarz po upływie 40 lat od ostatniego pochowania może ulec likwidacji i jego teren może być przeznaczony na inny cel. Szczątki zwłok znajdujące się na terenie likwidowanego cmentarza powinny być przeniesione na inny cmentarz na koszt nabywcy terenu lub nowego jego użytkownika. Decyzję w tej sprawie podejmuje organ samorządowy w odniesieniu do cmentarzy komunalnych. Może w stosunku do cmentarzy "poniemieckich" istniały kiedyś inne, mniej rygorystyczne przepisy? Czy ktoś z czytelników tej strony www zna ówczesne przepisy o likwidacji cmentarzy poniemieckich?

Czy MRN podejmując w 1966 r. decyzję o likwidacji cmentarz a[1], spełniła wymóg przeniesienia szczątków zwłok na inny cmentarz? Jeśli tego nie zrobiły, to może ten cmentarz formalnie dalej istnieje? Może warto to sprawdzić?

Ks. W. Ozimek urządził na byłym cmentarzu niemieckim w Bystrem lapidarium (zdjęcie autorstwa K. Dziedzica pochodzi ze strony genealogicznej byłych niemieckich mieszkańców powiatu oleśnickiego). Na byłym cmentarzu niemieckim w Bierutowie postawiono kamień z odpowiednią inskrypcją. Może podobne Lapidarium, grób nieznanego oels-niczanina lub inny stosowny monument ustawić na pozostałości dawnego cmentarza. Ale umieszczenie tam boisk (a) jest zaprzeczeniem szacunku dla zmarłych, chrześcijańskiej i europejskiej tradycji a dosadniej mówiąc wielkim skandalem ! ! !

Jak mi napisał jeden z internautów (chce zachować anonimowość) - ksiądz Infułat W. Ozimek podobno nie wyraża zgody na umieszczenie boisk na byłym cmentarzu. Chwała, że ksiądz zapobiegł skandalowi.

Pan Z. K. napisał, że kiedy przez teren cmentarza przeprowadzano wykopy pod umieszczenie rur - odkrywano kości ludzkie. Nikt nie zaprzątał sobie nimi głowy. Kiedy robotnicy schodzili z placu budowy - wkraczały dzieci i bawiły się czaszkami ludzkimi. Dzieci starsze straszyły nimi młodsze. Inne osoby potwierdzają, że na terenie cmentarza wybudowano jeden z pierwszych "10-cio piętrowców" i podczas budowy wykopów pod fundamenty natrafiano na szczątki ludzkie. Co z nimi robiono?

Gdzie użyto płyt nagrobnych ze starych cmentarzy? Gdzie są kamienie nadające się na monument?

Jeśli ktoś z czytelników tej strony, zauważy płyty nagrobne użyte w mieście jako krawężniki lub płyty na ścieżkach miejskich lub prywatnych - proszę o przekazanie tej informacji na mój adres e-mail podany na stronie tytułowej. Proszę pytać rodziców i starszych sąsiadów. Może kiedy powstanie idea wykonania lapidarium - te informacje przekażę organizatorom akcji. Wcześniejsze ich upublicznienie może sprowokować akcje hien pocmentarnych.

Pierwszą informację przysłał Pan Zbigniew Komolko (dziękuję), który zna miejsce rozmieszczenia kilkunastu płyt nagrobnych, użytych jako krawężniki trawnika w mieście. Sprawdziłem. Rzeczywiście tam są, ale ze względu na śnieg nie mogłem zrobić zdjęć. Podczas ostatnich "wykopków" przy naprawie jezdni ktoś już zdołał część z nich wywieźć. Wg kilku innych informacji duża część skwerów powstałych w latch 60-tych była otoczona płytami z cmentarza.

Jako monument pomnika można użyć kamienia pozostałego po pomniku jegrów z batalionu nr 6. Leży on bezużytecznie, obok miejsca gdzie stał od 1921 do 1989 r. Lepiej go użyć do zacnego celu i nie czekać, aż ktoś ukradnie.

A oto największe Oleśnickie Lapidarium

Jak to robią w innych miastach

Pan Andrzej Zajączkowski ze Złocieńca przysłał mi informację (dziękuję !) - "W Złocieńcu udało się zrobić monument jaki marzy się Panu w Oleśnicy. W ,,parku" ustawiono rzeżby stosowne do miejsca pamięci. Posyłam zdjęcie.

 


Kliknąć, aby powiększyć

Ze zdjęcia wynika, że w murze umieszczono płyty nagrobne z cmentarza niemieckiego, a przed cmentarzem obelisk ze stosowną inskrypcją. Jak widać, w innych miastach (także w Bierutowie) mieszkają ludzie szanujący historię i posiadający najzwyklejszy chrześcijański szacunek dla cmentarzy i zmarłych.

Literatura

1. Mrozowicz W., Wiszewski M. Oleśnica od czasów najdawniejszych po współczesność. Atut. Wrocław 2006